Żenada
Chyba niektórzy przeginają. Ten obrazek widzą przechodnie ulicy Przemysłowej

Chyba niektórzy przeginają. Ten obrazek widzą przechodnie ulicy Przemysłowej

Natalia wszystko widzi kolorowo i w stereo

Powinna być najpiękniejsżą a jest chyba najbrzydszą ulicą w mieście. Marzy mi się ta ulica pełna eleganckich sklepów, galerii, klimatycznych kawiarenek z ogródkami. Na deptaku artyści ze swoimi pracami, w bramach puby i restauracje. Ruch samochodowy całkowicie bym wyeleminował. No to se pogadałem. Fotkę zrobił Hubert w czasie wspólnego, wieczornego pleneru.

Marek cały rok przjeżdża do pracy na rowerze. Dzisiaj też przyjechał. Twierdzi, że ma zimówki

Blisko 40 osób wzięło udział w plenerze zorganizowanym przez tygodnik “Teraz Słupsk”. Obiektem był słupski młyn na Wyspie Młyńskiej. Migawka strzelały, flesze błyskały a efekty zobaczymy już niebawem w specjalnym wydaniu tygodnika.


Statyw, aparat, lampa błyskowa, komórka z jasnym wyświetlaczem (bądź latarka), ewntualnie piersiówka (na mróz..) i kolega lub koleżnka. Do tego jeszcze parę pomysłów ( te często przychodzą na miejscu). To może być fajny pomysł na zimny zimowy wieczór, który może zaowocować fajnymi fotami. Pozdrawiam i zapraszam do chwalenia się swoimi zdjęciami. Te najciekawsze pokażemy na www.gp24.pl Czytaj dalej…

Czas już chyba zapanować nad swoim archiwum. Zacząłem wyciągać stare kartony pełne zdjęć z piwnic i archiwizować je. Co ciekawsze fotki ze Słupska będe umieszczał na swojej stronie, a najciekawsze tutaj, na blogu. Są to zdjęcia zrobione nie tylko przeze mnie, ale też przez mojego tatę. To właśnie tata wkręcił mnie w świat fotografii i tak mi już zostało. Ta fotka powyżej to ulica Grodzka przy kinie Milenium. Zdjęcie zwróciło moją uwagę poprzez fotosy umieszczone wzdłuż ulicy reklamujące grany wówczas film Wajdy “Popioły”. Czyli musi to być rok 1965 (premiera). Dzisiaj dowiemy się o dobrym filmie w kinie tylko z gazety albo internetu. Teraz patrząc na Milenium dowiesz się tylko jak wygłądał Stary Rynek, że gołębie dalej srają, i że w Słupsku mamy Castoramę. Nie ma już nawet napisów z bieżącym repertuarem nad wejściem. Szkoda. Może to by przyciągnęło trochę więcej ludzi do kina. Trochę więcej zdjęć- www.krzysztoftomasik.pl
Baszta Czarownic. Zapraszam na wystawę. Czynna do 10 stycznia
Z nadchodzącym Nowym Rokiem postanawiam, że zrobię porządek na biurku i zapanuje nad moim archiwum zdjęciowym. Poważnie.

Tak jakoś spodobał mi się ten kadr